A6W: wspaniała rzeźba czy kalectwo?

A6W - zeus

Słowem wyjaśnienia: A6W to skrót od aerobowej szóstki Weidera – zestawu ćwiczeń do wzmacniania i rzeźbienia mięśni brzucha Aerobiczna 6. Jego autorem jest ojciec nowoczesnej kulturystyki – Josef E. „Joe” Weider. Cały cykl treningowy trwa 42 dni i składa się z sześciu ćwiczeń, których liczba serii oraz liczba samych powtórzeń wzrasta wraz z kolejnymi stopniami zaawansowania.

Po co cały ten artykuł? Otóż w obecnych czasach kultu ciała każdy marzy o nienagannej sylwetce; szczupłym brzuchu z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami. Chcemy wyglądać atrakcyjnie zarówno dla siebie – by zyskać pewność siebie i samoakceptację, ale również chcemy przykuwać wzrok innych, a zwłaszcza płci przeciwnej.


 

Bo w końcu na plaży czy basenie lepiej być Adonisem zamiast chuchrem czy zgrabną foczką zamiast morsem. Jednak nie każdy plan żywieniowy czy forma aktywności fizycznej jest w stanie zapewnić nam sylwetkę Mitcha czy jego kolegów ze Słonecznego Patrolu. W ostatnich latach coraz większą popularność zyskuje program aerobowa szóstka Weidera, dzięki której stosunkowo szybko zbudujemy nasz six pack. Jestem przekonany, że jeżeli nigdy wcześniej nie słyszeliście o tym zestawie ćwiczeń, to na pewno znacie kogoś, kto już go stosował, a może i nawet zakończył cały cykl treningowy. A6W pomaga spalać zalegającą tkankę tłuszczową oraz modelować mięśnie brzucha w taki sposób, że pierwsze rezultaty widać już po połowie cyklu.


 

A teraz, żeby nie było tak pięknie i słodko, doleję kilka łyżek dziegciu. Moim zdaniem, „szóstka” w większym stopniu rzeźbi i wzmacnia mięsnie aniżeli spala tłuszczyk wokół nich (kilogramy najlepiej zrzucać typowym treningiem aerobowym – bieganie, basen czy skakanka). To sprawia, że jeżeli masz nawet malutką oponkę, możesz nigdy nie ujrzeć tak wyczekiwanego sześciopaka. Wówczas frustracja narasta, bo jeżeli poprzez bite półtorej miesiąca codziennego wylewania potów nie widać żadnego wizualnego efektu, to poczucie bezsensu i rozczarowania jest jak najbardziej uzasadnione. Należałoby jeszcze wspomnieć, że te ćwiczenia nie służą do budowania masy mięśniowej w obrębie brzucha, tylko do rzeźbienia go. Wedle ogólnej zasady rozrost mięśni uzyskuje się dzięki mniejszej liczbie powtórzeń, ale ze znaczenie większym obciążeniem. Jednak głównym zarzutem, jaki wysuwam przeciwko szóstce Weidera jest fakt, że te ćwiczenia bardzo mocno obciążają kręgosłup w odcinku szyjnym i lędźwiowym. Spowodowane może to być złą techniką wykonywania ćwiczeń, nieodpowiednim podłożem (odradzam ćwiczenia na łóżku czy innych miękkich powierzchniach; najlepiej ćwiczyć na samej podłodze czy podłożonej karimacie), słabymi mięśniami w tych rejonach ciała lub zwyrodnieniami kręgosłupa (szczególnie nieprzyjemna jest osteofitoza), które podczas dużego wysiłku uaktywniają się, a potem niestety już nie chcą ustąpić i konieczna jest wizyta u ortopedy. Tak więc, jeżeli ból po ćwiczeniach utrzymuje się jeszcze kilka godzin, lub przy czynnościach wymagających wytężonej pracy mięśni karku, to radzę odłożyć ćwiczenia na kilka dni, nawet jeżeli jesteście już w zaawansowanym stadium. Wszakże zdrowie jest cenniejsze aniżeli wątpliwe mięśnie brzucha…


er>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>