Credo początkującego typera. cz.1

wygrana u bukmachera

Choć w podanym tytule użyłem łacińskiego słowa credo, którego znaczenie wręcz automatycznie kojarzy się z katolickim wyznaniem wiary, to w artykule ma ono inne znaczenie. Zastosowałem je tutaj jako najważniejsze zasady, przekonania, którymi kieruje się dana osoba w swoim życiu. Tą osobą jest oczywiście typer, a zwłaszcza ten zaczynający swoją przygodę z bukmacherką.

Któż z nas nie marzył, aby stosunkowo szybko i łatwo zarabiać naprawdę duże kwoty pieniędzy? Jak to osiągnąć – zakłady oczywiście; przecież w dziedzinie sportu jestem niezłym specem…


To właśnie takie myślenie rodzi się już w nastoletnich głowach, a podsycany miejskimi legendami o wybitnych typerach takich jak DJ SOSNA, młody umysł nie dostrzega żadnego ryzyka czy choćby cienia porażki. Jedynym problemem bywa litera prawa – aby obstawiać, czy nawet wejść do ziemniaka (naziemny punkt zakładów bukmacherskich) należy mieć ukończone 18 lat. Jednak i to można obejść, wystarczy poprosić o pomoc kuzyna, pana od WF-u, miłośnika taniego wina spod sklepu bądź też wykonać imitację zarostu na twarzy pisakiem. Poniżej zamieszczam podstawowe wytyczne, dzięki którym może nie stracicie całego kapitału już na starcie; a kto wie, może uda Wam się go pomnożyć.

• Świadomość. Rozpoczynając grę należy mieć świadomość, że nie jesteś łowcą, a buk zwierzyną. Bukmacherzy dysponują swoimi ludźmi – oddsmakerami, którzy bazując na swojej wiedzy sportowej, matematyczno-statystycznej i doświadczeniu potrafią idealnie oszacować szanse wystąpienia konkretnego zdarzenia i ustalić do niego odpowiednie stawki. A Ty czym dysponujesz? Ligową tabelą w telegazecie, ulotką STS’a i wiedzą, że Niebiescy „są w gazie”, choć nie widziałeś ich żadnego meczu.

• Budżet. Należy ustalić sobie sztywne granice i nie przekraczać ich. Jeżeli przegrałeś już wszystko lepiej odpuść i zrób sobie dłuższą przerwę. W żadnym wypadku nie „idź za ciosem”, bo gra emocjami to tylko równia pochyła do spektakularnego bankructwa. Natomiast przyjmuje się, że pojedynczy zakład powinien wynosić 2-3 % całego budżetu. Przy takiej wielkości minimalizujemy ryzyko szybkiej utraty kapitału.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>